Jesienny relaks z książką – cztery propozycje pełne emocji

Jesienny relaks z książką – cztery propozycje pełne emocji

Lekcje odrobione, dzieci śpią, a ty masz już zaparzoną herbatkę? Jeśli tak, zapraszam Cię na jesienny relaks z książką! A ponieważ początek szkoły pewnie dał Wam wszystkim trochę do wiwatu, będzie to lektura pełna emocji, przyjemna i bardzo kobieca. 

Jestem uzależniona od książek – czytam je do snu, na plaży, dzieciom i w podróży. Lubię czytać, choć nie zamęczam się zbyt trudną i ambitną literaturą. Czasami jest to bardziej wartościowa książka, z historią w tle, rozbudowaną fabułą i licznymi bohaterami, a czasem zwykłe proste historie o miłości i przyjaźni. 

Ponieważ dawno nie pisałam o książkach, a trochę się nazbierało moich propozycji, więc na pewno nie wszystkie będą nowościami. Jednak, to co sprawdzone, warto zarekomendować, bo może jeszcze nie trafiłyście na niektóre tytuły. 

A jest co czytać!

Kiedy zaczęłam pisać ten post, wydawało mi się, że mam dla Was propozycje łatwe i przyjemne, bo tak też mi się te powieści czytało. Jednak kiedy sobie przypomniałam o czym są, pomyślałam, że nie jest to taka lekka literatura jak, dla przykładu, perypetie Bridget Jones. Dużo tu emocji, refleksji nad życiem, czasem wątków historycznych, dzięki czemu fabuła jest ciekawsza, pełniejsza i poruszająca. Na jesienny relaks z książką przy herbacie i kominku w sam raz! 

 

  1. Katarzyna Grochola – Przeznaczeni

    “Przeznaczeni” to powieść dla osób, które lubią śledzić losy kilku postaci, splatających się na końcu w misternie zaplanowanych historiach. Od razu kojarzy mi się ona z “Tajemnicą mojego męża”, którą przeczytałam z zapartym tchem i byłam pod wrażeniem, jak autorka powiązała ze sobą losy głównych bohaterów. Grocholi też się to udało, szczególnie ciekawa jest historia Kuby, niepijącego alkoholika, który postanowił spróbować odbić się od dna, jadąc do USA. Tam napotyka polskiego Amerykanina – Jerzego, zwanego Jerrym – i niestety to spotkanie nie kończy się dla niego dobrze.
    Wśród postaci, jest też Gabrysia, spokojna dziewczyna, żyjąca trochę na uboczu krupierka. Z tego cienia próbuje wyrwać ją Mateusz – chłopak rzutki i rozgarnięty, grafik i kobieciarz, dla którego Gabrysia jest zagadką i właśnie dlatego jest tak pociągająca.
    Jest też Olin autorka kryminałów, beznadziejnie zakochana w żonatym facecie, który jakoś nie potrafi rozstać się z żoną, by być z nią.

    jesienny relaks z książką

    Jak napisałam wcześniej, podobało mi się w tej książce powiązanie tych pięciu historii, losów ludzkich, które mają wpływ na siebie. Jednak książka nie jest łatwa. Porusza trudne tematy: alkoholizm, hazard, śmierć bliskiej osoby, zdradę, problemy życiowe, z których wydaje się, że nie ma wyjścia. Jednak powieść jest pięknie napisana, głęboka i zmuszająca do refleksji. I choć czytając początek wydaje się być trochę chaotyczna, warto ją przeczytać. Czy można się zrelaksować, czytając tak trudne historie? Myślę, że tak, bo powieść wciąga i chce się ją czytać. A ja przebrnęłam przez ponad 500 stron leżąc na plaży. 

  2. Jojo Moyes – Dziewczyna, którą kochałeś

    Jeśli czytałyście albo oglądałyście “Zanim się pojawiłeś” to na pewno i ta powieść Jojo Moyes ci się spodoba. Mi się podobała nawet bardziej. Znowu mamy tu pełno emocji i wzruszeń, a do tego piękną historię pewnego obrazu, który powiązał dwie bohaterki na przestrzeni wieków. Powieść zaczyna się we francuskim miasteczku u progu I wojny światowej. Bohaterką jest Sophie Lefevre, która prowadzi hotel i restaurację. Niestety wojna rozdziela ją z ukochanym Eduardem, a ona sama zmuszona jest przygotowywać jedzenie dla niemieckiej armii, walczyć z głodem i narastającą niechęcią mieszkańców St. Peronne. Jednak na ścianie wisi obraz, z wizerunkiem jej samej, namalowany przez jej męża. Ten obraz jest dla niej bardzo cenny, ale zwraca uwagę swoją oryginalnością pewnego oficera wrogiej armii. Historia przenosi się potem do Londynu, gdzie w pięknym domu mieszka samotnie Olivia Halston i wciąż, choć minęło już trochę czasu, nie może się podnieść po śmierci swojego męża, wziętego i utalentowanego architekta. Jedynie obraz, który ma na ścianie, podnosi ją na duchu. Ten portret ma jakąś siłę, a świadomość, że jest to prezent od męża sprawia, że jest to dla Olivii jedna z najcenniejszych rzeczy, które ma. Splot różnych wydarzeń prowadzi ją do pubu, gdzie poznaje Paula i ta znajomość wiele namiesza w jej życiu. 

    jesienny relaks z książką

    Rzadko się zdarza, żeby powieść tak bardzo mnie wciągnęła, jak ta. Przez cały mój wyjazd na La Palmę tkwiłam nosem w książce. Cud, że zrobiłam aż tyle zdjęć! Tak, Jojo Moyes naprawdę napisała fajną książkę. Mimo że dużo tu tematów trudnych, bo i wojna, i śmierć najbliższej osoby, to jednak podobała mi bardzo. Ta dwutorowość powieści spleciona wątkiem obrazu, trudne ludzkie losy w czasie wojny i tragedia, która potrafi w jednej chwili zamienić szczęście i powodzenie na trudną do przejścia żałobę po stracie kogoś bardzo bliskiego – to wszystko nadało powieści głębi. Jesteście ciekawe jak skończyła się historia z obrazem, czy Paul zdobył serce Olivii i co się stało z Sophie i Eduardem? Przeczytajcie koniecznie, naprawdę warto! 

  3. Magdalena Witkiewicz – Czereśnie zawsze muszą być dwie

    Tym razem zwiedzając Szwajcarię znów nie mogłam się oderwać od historii, którą tym razem napisała Magdalena Witkiewicz. Pierwszy raz sięgnęłam po powieść tej autorki i nie zawiodłam się. Powieść ma prawie 500 stron, ale nie wiem kiedy przez nie przebrnęłam. Z żalem odłożyłam przeczytaną książkę na półkę, bo polubiłam bohaterów, wciągnęły mnie opowieści o ludziach i ich losach, no i te emocje! Czytając tę powieść, na pewno się i uśmiechniecie, i wzruszycie, a jej klimat zauroczy was na długi czas.

    Zofia Krasnopolska idąc na wagary przypadkowo poznaje panią Stefanię. Stanie się ona dla Zosi najlepszą przyjaciółką, powierniczką i osobą, która ją rozumie i umie podtrzymać na duchu. Właśnie od pani Stefanii bohaterka otrzymuje stary dom w Rudzie Pabianickiej, którego mury kryją niesamowitą historię. Te opowieści o losach ludzi, związanych z tym domem, autorka dzieli pomiędzy kolejne rozdziały, przez co chcemy jak najszybciej przebrnąć przez następne karty powieści, aby poznać dalszy ciąg. Pomiędzy opowieściami z przeszłości, rozwija się również wątek miłosny, bo wraz ze starą willą w życie Zosi wkracza Szymon – pokiereszowany przez życie, próbujący zacząć od nowa chłopak. Zarówno on, jak i Zosia mają za sobą trudne przeżycia – czy uda im się podołać dawnym przeżyciom, czy Zosia wyrwie się z toksycznego związku, czy nowy dom przyniesie bohaterom spokój i szczęście? Wszystkie odpowiedzi znajdziecie w powieści!

    jesienny relaks z książką

  4. Karolina Klimkiewicz – Jeśli tylko…

    Powieść Karoliny Klimkiewicz “Jeśli tylko…” to jej debiut, ale bardzo udany. Od książki trudno się oderwać, a finał jest bardzo wzruszający i pozostaje w pamięci na długo. Rzadko się bowiem zdarza, że historia przedstawiona w książkach jest tak poruszająca i ci, którzy są wrażliwcami, muszą się przygotować na solidną porcję emocji! 

    jesienny relaks z książką

    Bohaterem powieści jest Leo – zwykły facet, który ma dobrą pracę, pieniądze i przyjaciół. Nie narzeka też na zainteresowanie płci przeciwnej, dlatego gdy na imprezie poznaje piękną Ninę postanawia zaprosić ją na randkę. Wkrótce wiąże się nią na stałe i zakłada rodzinę. Ale zanim dochodzimy do tego momentu, śledzimy życie chłopaka od dzieciństwa, a właściwie od chwili, kiedy poznaje tajemniczą Leilę, którą spotyka na plaży. Przez lata Leo spotyka się z Leilą tylko na plaży i nigdy nie udaje mu się jej zaprosić na randkę czy urodziny. Jednak zawsze, kiedy tego potrzebuje, ona jest na tej samej plaży, przy ich kamieniu, nawet w nocy.  Łączy ich niesamowita więź. Dziewczyna jest jego przyjaciółką i powierniczką, a jej mądrość otwiera mu oczy na wiele życiowych problemów, z którymi się zmaga na przestrzeni lat. Nic dziwnego, że kiedy któregoś dnia znika, Leo zauważa, że Leila była dla niego sensem życia, że łączyło go z nią coś więcej nawet niż miłość. Nie potrafi przestać o niej myśleć, co jest przyczyną konfliktów między nim a Niną. Czuje, że dziewczyna skrywa jakąś tajemnicę, którą musi rozwikłać…

    Już dawno powieść nie wzbudziła we mnie tyle różnych uczuć. Bo i trochę się wkurzałam na Leo, bo to typowy facet, który czasem zachowuje się irracjonalnie, żal mi było Leili, która ustąpiła, gdy pojawiła się Nina, a na koniec… Zresztą, nie będę Wam pisać, bo zabiorę całą przyjemność z czytania. Sięgnijcie po prostu po tę książkę!

 

Dla tych z Was, którzy chcieliby przeczytać powieść “Jeśli tylko…” mam trzy książki do wygrania!

Co trzeba zrobić?

Odpowiedz na pytanie: “Jaką powieść polecasz na jesienne wieczory i dlaczego?”,

a odpowiedź wpisz pod tym postem na Facebooku.

3 najciekawsze odpowiedzi nagrodzę powieścią “Jeśli tylko…”

Rozwiązanie konkursu w poniedziałek 18 września o godz. 10.00.

 

jesienny relaks z książką

 

  • Marzena Jaroszek

    Gorąco polecam „Jak Cię zabić, kochanie?” Alka Rogozińskiego
    Jest to książka, od której nie mogłam się oderwać czyli
    taka, która lepsza jest niż tydzień w Rio karnawału
    Ale też na wieczorną i listopadową zadumę bliska ideału.
    przy której zapomniałam o świecie całym, o płynącym czasie
    I odstresowałam się niczym „najedzona krowa na wypasie”
    Przy której przeczytaniu kilku stron energia i wigor mnie rozpierała
    Uśmiech z ust nie schodził, a policzki były obolałe jak u boksera
    Której strony lizały me rany, zarażały swym optymizmem
    Osuszały łzy gdy przykrość spotkała, walczyły z pesymizmem
    Przy której szare komórki me nie nudziły się lecz gimnastykowały
    Gdy walczyłam z kolejnymi salwami śmiechu, które me usta fundowały
    Występują w niej nie tylko bohaterowie sympatię budzący
    Ale też i czarne charaktery wywołujące uczucia zenitu sięgające
    Zakończenie jej jest nieprzewidywalne i zaskakujące
    Do ostatniej kartki za nos czytelnika wyglądającego rozwiązania wodzące
    Nadaje się ona równie wspaniale jako towarzysz podróży,
    Wówczas żadna przydługa i samotna podróż nikogo nie znuży
    Z książką taką w ręce czy w plecaku każdy wypoczynek jest udany
    Milion razy lepszy niż migający komórki ekran szklany

  • ciekawe propozycje szczególnie Witkiewicz lubię ją…