Książki warte polecenia

Książki warte polecenia

Książki warte polecenia to takie, które dobrze się czyta, których treść wciąga i jest dobrze napisana. Takie powieści to dla mnie prawdziwy relaks i chwila oderwania się od rzeczywistości. Pewnie dla każdego “dobra” oznacza coś innego. I choć nie wiem, czy trafię w Wasze gusta, zaprezentuję Wam książki, które przeczytałam ostatnio jednym tchem.

Lubię czytać i czytam dużo, ciężko mi zasnąć bez przeczytania choć jednej strony. Książka, którą się dobrze czyta to nieodłączny atrybut na wakacjach, niezbędnik podczas karmienia, przerywnik, kiedy Mały siedzi w wannie. Lubię prawdziwe tomiszcza, najlepiej, żeby miały z tysiąc stron, wtedy mam gwarancję, że na długo zostanę z moimi bohaterami, że historia pewnie będzie wielowątkowa, a przez to ciekawsza. Sięgam też po książki z wątkiem historycznym – opowieść staje się wtedy dla mnie bardziej wartościowa i prawdziwa, dająca jeszcze możliwość poszerzenia wiedzy o różnych wydarzeniach politycznych i historycznych.

O moich najbardziej poczytnych autorach pisałam tu. Wśród nich pierwszego wymienię Kena Folleta – on mnie nigdy nie zawiódł, jego powieści nie dość, że przenosiły mnie w centrum różnych epok czy wydarzeń politycznych, to jeszcze nie mogłam się od nich oderwać. Na ostatnią powieść z trylogii stulecia “Krawędź wieczności” nie mogłam się doczekać. Autor w swojej fabule pokazuje codzienność kilku rodzin: rosyjskiej, walijskiej, amerykańskiej, niemieckiej i angielskiej na tle wydarzeń po II wojnie światowej. Przenosi nas z salonów dyplomatycznych do zwykłych mieszkań. Pokazuje problemy ludzi z różnych sfer, które wynikają lub są powiązane z aktualnymi wydarzeniami. Znajdujemy się w gabinecie Chruszczowa, zaraz potem w łóżku Kennedy’ego, na wiecach Martina Luthera Kinga, a na końcu w biurach Stasi. Dzieje się dużo, a niektóre wydarzenia, na przykład związane z Solidarnością, znamy z naszej historii. Warto przeczytać! Wcześniejsze pozycje to “Upadek gigantów” i “Zima świata”.

książka dobrze napisana
Następna powieść, którą pochłonęłam w kilka dni, to “Cesarzowa nocy. Historia Katarzyny Wielkiej” Ewy Stachniak. Autorka, która napisała również książkę “Katarzyna Wielka. Gra o władzę”, ponownie opisuje nam intrygi dworskie, walkę o wpływy i, co najciekawsze, prywatne oblicze jednej z największych władczyń w historii. Kobiety, która miała wielką siłę, ale też słabości, marzenia i namiętności. Która była zarówno wytrawnym politykiem, jak i matką, babką i kochanką. Warto przeczytać, żeby poznać tę kobietę trochę z innej strony niż z tej, która jest powszechnie znana. Oczywiście nie będziemy lubić tej postaci za rozbiór Polski, ale pokazanie ludzkiej twarzy carycy trochę ociepliło jej wizerunek.

cesarzowa nocy

Teraz coś zupełnie innego. Powieść “Sekret mojego męża” Liane Moriarty kupiłam, żeby się oderwać trochę od “ciężkiej” polityki. I trafiłam na świetnie napisaną i mądrą historię. Historię o tym, że niekiedy nie znamy najbliższych sobie osób, że życie bywa przewrotne i nie zawsze jest takie idealne jak nam się wydaje, że niektóre czyny, emocje czy przekonania mogą być brzemienne w skutki.

Oto Cecilia, idealna matka, bizneswomen, mająca wspaniałego męża odkrywa list napisany przez niego. “Najdroższa Cecilio! Jeśli czytasz ten list, to znaczy, że nie żyję”  – tak się rozpoczyna, a w dalszej części kryje sekret, który zmieni życie bohaterów na zawsze. Powieść jest wielowątkowa, losy kilku kobiet splatają się ze sobą wydarzeniami z przeszłości i teraźniejszości. Książka zaczyna się trochę niemrawo, ale po kilkunastu stronach nabiera tempa. Treść listu poznajemy mniej więcej w środku powieści, ale akcja nadal się rozwija i skłania nas do moralnych przemyśleń, wzbudza wiele emocji i stawia pytania, co byśmy zrobili w sytuacji, w której znaleźli się nasi bohaterowie. Polecam jako dobry kawałek literatury na wakacje.

sekret mojego męża

Na koniec książka, która mnie rozczarowała. Dla odmóżdżenia postanowiłam kupić sobie coś lekkiego do czytania i wybór mój padł na “Bridget Jones. Szalejąc za facetem” Helen Fielding. Miałam ochotę trochę się pośmiać z matki nieidealnej, kobiety zwyczajnej, miotającej się wśród wielu dylematów czyhających na samotną matkę z dwójką dzieci. Trochę się z nią utożsamiam, a bo też nie jestem idealna, też mam różne słabości i też wychowuję dzieci sama, od weekendu do weekendu, kiedy do domu zjeżdża mój mąż. Powieść zresztą zaczęła się od akcji “dzieci mają wszy”, co mnie też spotkało (o różnych tego typu przypadłościach piszę tu) i od razu mi się lepiej zrobiło jak to czytałam. Te same problemy, niezależnie od szerokości geograficznej!

Jednak, pomijając to, tak miałkiej książki już dawno nie czytałam. Prawdę mówiąc trochę się obawiałam, że tak będzie. Nie jest to już literatura z górnej półki, a tym bardziej trzecia część. Mam wrażenie, że jest już tak naciągnięta, że więcej się nie da. Muszę jednak oddać autorce to, że pierwsza część, po którą sięgnęłam jakieś 15 lat temu (o Jezu, jak to dawno było!) to był mój powrót do czytania. Po długiej przerwie, podczas której nie czytałam nic, ponownie zainteresowałam się książkami. I tak mi zostało do dziś! 

Bridget Jones

Dla wielbicieli Dainy Gabaldon i sagi “Obca” mam informację, że podobno ma powstać kolejny tom! Szykuje się znowu niezły tom pełen akcji i namiętności. Będę wypatrywać w księgarniach!

Czy moglibyście polecić mi swoje propozycje książek, które dobrze się czyta? Może warto sięgnąć po polskich pisarzy? Jeśli tak to jakich?

 

  • mama

    To i moje propozycje. Na początek fajna seria Tatiany Poliakowej która czytałam w końcówce ciąży. A dalej: Rosyjska zima, Pod purpurowy niebem, Elizabeth, Dynastia z Ravenscar, Spadkobiercy z Ravenscar, Saszenka, Amerykańska żona, Nianiek (bardzo fajn A i luzna). Z kryminałów Lubie Frey’a i Grisham’a. To takie z pamięci a pewnie więcej bym uzbierala 😉

    • O, to dużo tytułów! Szukam właśnie czegoś fajnego do czytania, to skorzystam z Twoich propozycji 🙂

      • mama

        Mam nadzieje ze sprostają wymaganiom. Gdybyśmy bliżej siebie mieszkały podrzucilabym 😉

  • Pingback: Wakacyjna porcja rozrywki()

  • Pingback: Podsumowanie roku | Dom na głowie - blog parentingowy()

  • Rogal

    Ja ostatnio przeczytałem “żywa woda” i mogę spokojnie polecić. Jedna z najlepszych tego typu książek jaką przeczytałem!

    • Przeczytałam recenzję i rzeczywiście może to być fajna książka, choć wolę grubsze książki.

  • Olek B

    Ja w weekend przeczytałem Tajemnica nocy Dęba- rewelacja.

  • Pingback: Nie ma to jak książka, którą dobrze się czyta. Moich 10 najbardziej poczytnych autorów. |()