Pełne obroty, czyli dzieci wracają z ferii

Dzieci wracają z ferii – koniec laby, niekończących się wieczorów i poczucia braku zajęcia. Znowu łeb jak bania, zimna kawa i troje dzieci wiszących na mnie jak na kole ratunkowym. Babcia wychodzi, odetchnąwszy z ulgą, a ja wzdycham – wiadomo co mnie czeka. Nie ma zmiłuj się, od razu piąty bieg. Czytaj dalej