Wielozadaniowość to nasze drugie imię

Wielozadaniowość to nasze drugie imię. Po prostu jako matki umiemy pracować i jednocześnie zajmować się całym domem. Nie udało się to pewnemu profesorowi. W ubiegłym tygodniu internety obiegł filmik, na którym profesor Kelly udziela wywiadu BBC, a w tle biegają jego dzieci. Wszyscy pośmialiśmy się z tego, choć trudno oprzeć się wrażeniu, że facet nie umiał sobie poradzić z tą sytuacją, przez co wyszło to trochę groteskowo. Z dużą dozą pewności zakładam, że gdyby na jego miejscu siedziała jakaś mama, rozwiązałaby tę sytuację o niebo lepiej. 

Czytaj dalej

Powieść dla nastolatka

Powieść dla nastolatka to poważna sprawa. Bo o ile dla maluchów jest cała masa świetnych bajeczek, dla starszych dzieci już jest problem. Przynajmniej ja taki miałam, bo cóż tu polecić młodemu człowiekowi, żeby nie przestał czytać, a wręcz przeciwnie, sięgał po książki częściej niż po komputer?  Oto kilka propozycji.

Czytaj dalej

Pierwsze dziecko – czego bałam się najbardziej

Kiedy rodzi się pierwsze dziecko, macierzyństwo jest drogą, którą idzie się po omacku, na czuja, pokonując kolejne etapy prawie na oślep. Dla mnie była to prawdziwa rewolucja, która wywróciła moje życie do góry nogami i spowodowała, że borykałam się z wieloma obawami i emocjami. Teraz wydają mi się one łatwe do pokonania, ale wtedy nie radziłam sobie z nimi za dobrze. Zostałam mamą i miałam wątpliwości, czy w ogóle dam radę to pociągnąć…

Czytaj dalej

Nietypowe puzzle

Puzzle uwielbiam od dziecka, a teraz dodatkowo jako matka, bo dają mi chwilę oddechu, kiedy mój Mały jest pochłonięty układaniem. Małe klocki plączą mi się pod nogami w całym domu, ale i tak kupuję nowe, bo cieszy mnie zaangażowanie mojego dziecka w powstawanie obrazu i jego radość, kiedy po trudach związanych z dopasowaniem poszczególnych elementów, w końcu osiąga cel. Coraz częściej sięgam też po nietypowe puzzle, bo wtedy zabawa jest jeszcze ciekawsza i inspirująca.

Czytaj dalej

Uważaj, ktoś cię bacznie obserwuje, rodzicu!

Ktoś cię bacznie obserwuje. Cały czas. A ty nawet o tym nie myślisz w pogoni dnia codziennego. Puszczają ci nerwy, folgujesz sobie, naginasz zasady, łamiesz przepisy, kiedy jedziesz samochodem. A co tam, myślisz, byle do przodu! Nie zastanawiasz się nad konsekwencjami, przecież nikt nie widział. Ale czy na pewno? 

Czytaj dalej