Skuteczny sposób na wady postawy u dzieci, o którym zapominają rodzice (ja też)

Skuteczny sposób na wady postawy u dzieci, o którym zapominają rodzice (ja też)

Wady postawy u dzieci, to dla mnie problem, którego chciałabym uniknąć. Kiedy więc pani z przedszkola zwróciła mi uwagę na pewne kłopoty z siadaniem mojego dziecka, a w dodatku to samo powtarzało się w domu, od razu udałam do poradni rehabilitacyjnej. Spodziewałam się wielu godzin spędzonych na intensywnej gimnastyce i ćwiczeniach z przyrządami. Jakież było moje zdziwienie, kiedy recepta na prawidłową postawę i ogólny rozwój fizyczny mojego malucha okazała się całkiem inna!

Wady postawy u dzieci


Sama mam skoliozę i wiem, że wady postawy to duży problem. Nie tylko źle to wygląda, ale przede wszystkim bardzo przeszkadza. Niestety, towarzyszący codziennie ból pleców nie jest niczym przyjemnym i z wiekiem się pogłębia. Często wstaję połamana, plecy bolą mnie od codziennej pracy w domu, od zbyt długiego siedzenia przed komputerem, a ostatnio także w trakcie jazdy samochodem. Nic dziwnego, że jestem przewrażliwiona na tym punkcie i zwracam dużą uwagę, jak moi synowie siedzą, oglądają telewizję czy jak trzymają ręce odrabiając lekcje.

 

Wizyta w poradni rehabilitacyjnej


Pozycja siedząca mojego najmłodszego dziecka, niepokoiła mnie od dłuższego czasu. Ciągle siadał składając nóżki w literę “W”. To była pierwsza forma siadania, którą wybierał i mimo, że stale zwracałam mu na to uwagę, on znowu wracał do punktu wyjścia. Jakiś czas później, kiedy minął pierwszy miesiąc w przedszkolu, pani zwróciła mi uwagę, że Malutek dziwnie siada na krześle, jakby się zsuwając. Postanowiłam wybrać się do poradni rehabilitacyjnej. Pomyślałam, że specjalista powie mi, dlaczego Mały siada nieprawidłowo i zapisze na serię ćwiczeń albo skieruje mnie do innego specjalisty. Jednak recepta na dolegliwości mojego dziecka okazała się prostsza niż myślałam.

Diagnozę poprzedziło obejrzenie dziecka w samej bieliźnie. Kiedy tak stał na boso od razu rzuciła mi się w oczy jego postawa: wypukły brzuszek i wygięte plecy. Dziwne, że sama wcześniej go nie obejrzałam w ten sposób, na pewno od razu wychwyciłabym problem, czyli słabe mięśnie brzucha. To one były winne, że Mały siadał wyginając nogi w literę “W” i krzywo na krzesełku. Nie miał podparcia w postaci mięśni i szukał w ten sposób najwygodniejszej pozycji, aby się nie przewrócić.

Pozostawało więc zaradzić problemowi. Tylko jak? Zapisać się na rehabilitację? Jeśli tak, to ile razy w tygodniu? 

Okazało się, że nic takiego nie muszę robić. Rehabilitantka uczciwie powiedziała, że nie ma sensu, żeby Mały chodził na rehabilitację, bo jego problemy rozwiąże… plac zabaw. Byłam zdziwiona, bo że niby zwykły plac zabaw? Huśtawki i zjeżdżalnie? Kiedy zgłębiłam ten temat, okazało się, że dla rozwoju dziecka w wieku przedszkolnym plac zabaw to idealne rozwiązanie.

 

 

Po co dziecku plac zabaw?


Dlaczego kiedyś tak mało było wad postawy i otyłości wśród dzieci? A także trudności w uczeniu się? Bo dzieciaki od rana do nocy biegały na podwórkach, wisiały na trzepakach, łaziły po drzewach. W ten sposób dotleniały mózg, ćwiczyły równowagę, orientację przestrzenną, motorykę, a przede wszystkim mięśnie. Teraz od najmłodszych lat maluchy obsługują komputer i oglądają bajki, przez co uzależniają się od mediów i łatwej rozrywki, które one oferują. Siedząc w domu, nie ćwiczą prawidłowej postawy ciała, a słabe mięśnie tym bardziej w tym nie pomagają.

Dlatego tak ważne jest, aby nasze dzieci miały jak najwięcej ruchu. Dziś zamiast trzepaków i domków na drzewach mamy atestowane, kolorowe place zabaw. Korzystanie z nich ma kluczowy wpływ na rozwój fizyczny dziecka. Dlaczego?

Przede wszystkim jest to zabawa na świeżym powietrzu, dzięki czemu dziecko jest dotlenione i może wyładować nadmiar energii. Poza tym zachęca do aktywności fizycznej, która poprawia motorykę dużą i małą, wzmacnia mięśnie, poprawia postawę ciała i napięcie mięśniowe. Na placu zabaw można również nauczyć się współpracować (dzielenie się zabawkami), kształtować zachowania społeczne (stanie w kolejce do zjeżdżalni, mówienie “przepraszam” czy “dziękuję), a także pokonywać nieśmiałość czy nauczyć się cierpliwości. Poza tym w dzisiejszych czasach na zamkniętych, betonowych podwórkach to jedna z niewielu możliwości, aby dzieci mogły rozwijać się fizycznie. Niekiedy też wyjście na plac zabaw jest jedyną darmową formą aktywności fizycznej, podczas której dziecko może jednocześnie ćwiczyć tyle różnych sfer, i psychicznych, i fizycznych, i społecznych.

 

 

Co ma plac zabaw do nauki w szkole?


Czy wiecie, że spędzanie czasu na placu zabaw ma wpływ na naukę czytania i pisania? Wszystko przez zmysł równowagi i kinestetyczny, o których rzadko się wspomina, a mają tak duże znaczenie w procesie uczenia się. Dzięki nim wiemy jak ułożone są nasze kończyny bez patrzenia na nie, gdzie jest strona prawa, a gdzie lewa, jak daleko coś się znajduje, mamy dobrą koordynację ruchów (na przykład podczas wchodzenia po schodach). Osoby ze słabo rozwiniętym zmysłem kinestetycznym rekompensują go zwiększonym napięciem mięśniowym (na przykład bardzo mocno trzymają ołówek) i mają trudności w oddzielaniu pracy rąk od pracy tułowia podczas pisania. Dlatego tak ważna jest stymulacja tych zmysłów choćby na huśtawce, zjeżdżalni czy równoważni.

 

Skuteczny sposób na wady postawy u dzieci

 

Podobnie wiele zalet dla kondycji i korygowania wad postawy ma wspinaczka. Pokonywanie wszelkiego rodzaju ścianek, przeplotni czy drabinek to nie tylko rozładowanie energii, ale również nauka planowania, koncentracji, orientacji w przestrzeni. Tutaj również pracuje zmysł równowagi i kinestetyczny. Ważne jest bowiem określenie kierunków i takie ułożenie rąk i nóg, aby możliwe było osiągnięcie celu. Wspinając się dziecko wzmacnia mięśnie głębokie, poprawia stabilizację stawów, ćwiczy mięśnie kręgosłupa, co jest ważne w leczeniu wad postawy. W czytaniu, pisaniu czy rysowaniu pomaga również trenowana tutaj koordynacja wzrokowo – ruchowa.

 

Skuteczny sposób na wady postawy u dzieci

 

Ćwiczenie motoryki, a także wzmacnianie mięśni odbywa się podczas zwisania czy naprzemiennego przenoszenia ciężaru ciała na rękach. Tutaj również mamy intensywny trening koordynacji wzrokowo – ruchowej, naukę planowania kolejnych ruchów i podejmowania decyzji. 

 

Jaki plac zabaw wybrać?


Kiedy borykałam się z niedociągnięciami w postawie ciała mojego dziecka, plac zabaw był w zasięgu ręki. Czasem tam chodziliśmy, ale często nie chciało mi się siedzieć na ławce i patrzeć jak Malutek biega po wszystkich przyrządach i konstrukcjach. Nie zdawałam sobie sprawy, że to może mieć wpływ na jego kondycję fizyczną. Wielokrotnie też zastanawialiśmy się, czy nie zbudować przy domu placu zabaw, ale ten temat został odsunięty w czasie. No i błąd! Przecież mamy miejsce i możemy zapewnić naszym dzieciom rozrywkę i coś więcej – prawidłowy rozwój.

 

 

Postanowiłam zgłębić temat i znaleźć optymalny zestaw, który przydałby się na naszym podwórku. Na co należy zwrócić uwagę kupując plac zabaw na własny użytek?

Przede wszystkim na atesty, staranność wykonania, materiał, z którego ma być zbudowany. Na pewno dla różnych grup wiekowych będą bardziej użyteczne inne przyrządy: dla maluchów zjeżdżalnia, piaskownica i huśtawka, a dla starszych ścianka wspinaczkowa, przeplotnie i drabinki do podciągania się. Ponadto ważne są kwestie bezpieczeństwa: konstrukcja placu zabaw nie może być wyższa niż 3 m, podesty znajdujące się powyżej 60 cm powinny mieć ścianki lub balustrady wysokości 70 cm, a schodki w urządzeniach dla młodszych dzieci powinny mieć poręcze (dla starszych dzieci, gdy schody mają powyżej 1 m wysokości).

Mając na uwadze powyższe wytyczne, mam już w głowie pomysł na przydomowy plac zabaw. Na pewno znajdzie się tam ścianka wspinaczkowa, huśtawka i zjeżdżalnia, a także przeplotnie i drabinki dla starszych chłopców. Kilka propozycji widzicie na zdjęciach. Sprawdźcie też inne ciekawe place zabaw dla dzieci na tej stronie.