Spa dla mam, czyli jeden dzień wolnego od dzieci

Od jakiegoś czasu obserwuję, że w naszym kraju od czasu do czasu pojawiają się różne ułatwienia, udogodnienia czy pomoc finansowa dla rodzin. Politycy jakby zauważając, że wielu ludzi nie stać na wychowywanie dzieci, starają się dogonić Europę w tym zakresie. Mamy więc becikowe, dłuższe urlopy macierzyńskie, teraz pojawia się propozycja finansowej pomocy na dziecko. Ale, do cholery, czemu jeszcze nikt nie wymyślił czegoś specjalnie dla nas – spa dla mam, takiego swoistego urlopu od matczynych obowiązków?

Czytaj dalej

Przejechana walcem

Dzisiaj czuję się jak przejechana walcem. I choć tyle się mówi, że nie powinniśmy psioczyć na nasze dzieci, narzekać, że tyle przez nie nie możemy zrobić, to ja muszę dać upust swoim emocjom. Bo mimo że moi synowie dają mi strasznie dużo radości i takiego codziennego uśmiechu, czasem mam ochotę wyjść z domu i wrócić za jakieś dwa lata.

Czytaj dalej

Mój domowy cyrk na kółkach

Czasami są takie dni jak dziś, kiedy mój domowy cyrk na kółkach sięga zenitu. Kiedy wieczorem padam z uczuciem, że właśnie przejechał po mnie walec. Kiedy głowa nie boli, tylko jakby puchnie od tego wszystkiego i robi się coraz bardziej kwadratowa. Bo wszystko na raz: lekcje, obiad, Mały płacze i ja – próbująca sprzątać i załatwiać sprawy formalne… Czytaj dalej