Jak obchodzę swoje urodziny

Dziś opowiem Wam jak obchodzę swoje urodziny. A to dlatego, że akurat dzisiaj jest to moje osobiste święto. Co prawda impreza odbyła się tydzień temu, ale z chęcią powspominam, bo jak zwykle było bombowo! Co roku spotykamy się w gronie moich przyjaciół i znajomych i jest to czasem jedyna okazja w roku, żeby się ze wszystkimi zobaczyć. A że miejsce jest nietypowe, a jedzenie jedyne w swoim rodzaju, nie narzekam na brak gości!

Czytaj dalej

III Wrocławskie Spotkanie Blogerek

III Wrocławskie Spotkanie Blogerek to wydarzenie, na którym bardzo chciałam się pojawić. Dlaczego? Podobno bloger bez znajomości w blogosferze nie żyje, a u mnie kiepsko to wyglądało. Jednak szukając tego typu spotkań na miejscu, okazało się, że nie odbywa się ich tu zbyt wiele. A szkoda, bo jak się okazało dwa tygodnie temu, we Wrocławiu i okolicach bloguje bardzo dużo fajnych dziewczyn.

Czytaj dalej

Jak dbać o kondycję fizyczną – wersja dla opornych matek

To, jak dbać o kondycję fizyczną, wiem nie od dziś. I choć nie ćwiczę aerobików, to nie znaczy, że w ogóle się nie ruszam. Jestem matką trójki dzieci, a w takiej trudnej sytuacji życiowej nie ma to-tamto, trzeba ruszyć podwozie, bo inaczej się nie da! Kiedy się wgłębiłam w temat, zdziwiłam się, ile różnych ćwiczeń, znanych z fitness clubów, wykonuję prawie codziennie!

Czytaj dalej

Stroje karnawałowe – czym zaskoczyły mnie moje dzieci?

Stroje karnawałowe to z jednej strony pole do popisu, a z drugiej problem. Przeważnie my – matki mamy zagwozdkę i niezły ambaras, w co tu te dzieci ubrać? Pół biedy, kiedy nasza latorośl wymyśli postać kowboja czy księżniczki. Strój można skompletować we własnym zakresie, a taką postać wszyscy znają z bajek czy filmów. Gorzej, gdy pomysł jest niestandardowy i wykraczający poza polityczną poprawność. No właśnie, w tym roku moi synowie wprost mnie zastrzelili. Obaj. Nie uwierzycie, za kogo chcieli się przebrać!

Czytaj dalej

Uroki spania pod namiotem

Spanie pod namiotem nie należy do moich ulubionych form nocowania. Owszem, kiedy byłam zaawansowaną młodzieżą, miało to swój urok, a poza tym na nic więcej nie było mnie stać. Teraz, kiedy jestem już bardziej wymagająca odnośnie standardu noclegu, śpię pod namiotem tylko jedną noc, raz w roku. 

Czytaj dalej