Jak przeżyłam późne macierzyństwo – wady i zalety dojrzałej mamy

Późne macierzyństwo to zupełnie inne doświadczenie niż urodzenie dziecka zaraz po szkole albo po studiach. Oczywiście każda kobieta ma inne predyspozycje i dojrzałość psychiczną, ale wraz z wiekiem nabywamy dużo cennych cech, które sprawiają, że przechodzimy ten etap w życiu zupełnie inaczej. U mnie też tak było. Zupełnie inaczej przeżyłam moje pierwsze i ostatnie macierzyństwo.

Czytaj dalej

Moje (pobożne) życzenia na Dzień Matki

Już niedługo będą nam składać życzenia na Dzień Matki. Szczęścia, dużo radości, zdrowia… A czego tak naprawdę sobie życzymy? Czy aby nie flaszki wina i świętego spokoju? Nie, nie, tego głośno żadna z nas nie powie, szczególnie wtedy, kiedy otrzyma kolejną laurkę z napisem “Koham cie mamo!”

Czytaj dalej

Prawa Murphy’ego dla mam

Prawa Murphy’ego chyba wszyscy znają. Mnie one bawią, bo  pozwalają spojrzeć na nasze codzienne niepowodzenia z przymrużeniem oka i z dużym dystansem. “Jeśli coś może się nie udać, to się nie uda na pewno” – to jedna z najbardziej znanych zasad, według której sprawy pójdą tak źle, jak tylko jest to możliwe. Odkąd jestem mamą, ta zasada dotyczy mnie chyba najczęściej.

Czytaj dalej

Pozytywne strony posiadania dzieci

Dopóki nie ma się dzieci, żadne słowa nie opiszą nam tego jak to jest, kiedy one są. To trzeba poczuć i przeżyć, żeby zrozumieć, co znaczy być rodzicem. Naturalnie dążymy do tego, żeby mieć dzieci, nawet jeśli wcześniej w ogóle ich nie lubiliśmy, nawet gdy nie mieliśmy żadnych instynktów macierzyńskich czy ojcowskich. Po prostu to powinno się wydarzyć, więc nie spodziewając się niczego szczególnego zachodzimy w ciążę. A potem wszystko się całkowicie zmienia, a my szybko zapominamy, jak było wcześniej albo bardzo do tego tęsknimy. Jednak pośród tych trudów, nieprzespanych nocy i mordęgi ponad siły, wyobraźcie sobie, że są pozytywne strony posiadania dzieci.

Czytaj dalej

Jestem chyba wyrodną matką

“Jestem chyba wyrodną matką” – pomyślałam, kiedy obserwowałam inne matki na placu zabaw. Pełne zaangażowania, kręcące się wokół swoich dzieci jak elektrony. Zawsze blisko na tyle, żeby podnieść malucha, który jeszcze nie zdążył porządnie wyrżnąć o ziemię. Zabawiające, pouczające i łapiące w locie ze zjeżdżalni. Super matki. Daleko mi do nich…

Czytaj dalej