Prezent dla Niego pod choinkę – moje pomysły

Prezent dla Niego, czyli dla mojego męża, to u nas zawsze największy problem. Ja sobie zwykle jakoś radzę, bo wiem, czego mój partner życiowy aktualnie potrzebuje, ale moja rodzina ma mega zagwozdkę. W tym roku pewnie niewiele im pomogę, ale może podpowiem Wam, co można kupić facetowi pod choinkę lub na inne okazje, bazując na moich zakupach z poprzednich lat.

Czytaj dalej

Tata też jest ważny! Jak zostawić dziecko z tatą i nie zwariować?

Tata też jest ważny dla dziecka. Tymczasem przeciętny mężczyzna spędza z dzieckiem tylko kilka minut dziennie! Mój mąż, jako że pracuje poza domem, niestety również zalicza się do tej grupy. Dlatego, jeśli jest taka konieczność, nie waham się zostawić go samego z dziećmi. Mimo że jako mama zawsze uważałam, że wszystko zrobię lepiej. I że zwykle trudno mi pozbyć się myśli, że może coś pójdzie nie tak albo że nie dadzą sobie beze mnie rady. Jak więc zostawić dziecko z tatą i nie zwariować?

Czytaj dalej

Wyjazd prawie udany

Zbliża się nasz wyjazd na wakacje, więc zaczynam trząść się z nerwów, bo o wszystkim trzeba pomyśleć, niczego nie zapomnieć, a i tak może się okazać, że nasz urlop to pasmo niekończących się perypetii, co oczywiście jest moją winą. Tak jakbym miała za uchem slide z kartą SD, na której działa aplikacja, która wysyła mi przypomnienia o wszystkich niezbędnych rzeczach na wyjazd. Żadnego chipa w głowie nie mam, dlatego od czasu do czasu przydarzają nam się wyjazdy, których niefortunność jest jak najbardziej moją winą.

Czytaj dalej

Ja i męski świat, który mnie otacza

W fazie planowania pierwszej ciąży nie wyobrażałam sobie, że będę miała syna. Raczej córkę. Z dziewczynką teoretycznie wiedziałam jak się obejść, no i taka więź płci, solidarność jajników. Tymczasem na USG zamajaczyły nieśmiało jajka. Kuźwa! I co ja z tymi jajkami pocznę, jak ogarnę ten męski świat? – przeraziłam się nie na żarty, choć to był tylko początek. Bo nawet w najśmielszych dywagacjach nie zakładałam, że otoczy mnie aż taka ilość testosteronu.

Czytaj dalej

Walentynki z dziećmi

Przyznam się, że byłam trochę marudna w tym roku z powodu Walentynek. Jednak mąż trwał niewzruszony. Tylko nieznacznie nerwy drgały mu na obliczu i zaciskał usta, żeby nie powiedzieć za wiele. Wszystko to mówiło samo za siebie – nic z tego nie będzie, babo. Żadnych kurwa róż, ani płatków rozrzuconych na łóżku, ani grama romantycznego gestu. Nic, nothing, zero! Ale strategia nie do końca się udała…

Czytaj dalej