Kiedy najlepiej urodzić trzecie dziecko?

Kiedy najlepiej urodzić trzecie dziecko? Nie wiem, czy jest na to pytanie właściwa odpowiedź. Najczęściej przy trzecim dziecku i tak decyduje przypadek, ale jeśli jest tu ktoś na tyle szalony, że jednak chciałby zaryzykować i świadomie zdecydować się na kolejną ciążę, to służę moimi doświadczeniami. 

Czytaj dalej

Najmłodszy w rodzinie – czego nauczy się od starszego rodzeństwa?

Nie ulega wątpliwości, że mój najmłodszy w rodzinie syn jest dużo bardziej rozgarnięty niż jego starsi bracia, kiedy byli w jego wieku. Wszystkiego nauczył się nie od nikogo innego, tylko od nich właśnie i dlatego w niektóre klocki jest od nich o lata świetlne do przodu niż oni byli, mając 3 lata. Trochę mnie to przeraża, ale wiem, że go nie odseparuję od różnych sytuacji, które rozgrywają się w naszym domu. To się dzieje, a ja coraz częściej muszę reagować w sposób bardziej zdecydowany.

Czytaj dalej

7 argumentów za tym, żeby mieć trzecie dziecko

Trzecie dziecko to trudny wybór. Nigdy, jak z każdym zresztą dzieckiem, nie jest na nie dobry moment. Poza tym to trzecie, a norma już wyrobiona, standardowe 2+2 – czego więc chcieć więcej? Kto normalny bierze sobie na głowę taki ciężar? Kto dobrowolnie zrezygnuje z przyjemności i wygody? Ja też miałam z tym problem i choć chciałam mieć troje dzieci, nie planowałam ponownie zajść w ciążę. Tym czasem los sam zdecydował i przyszło mi stawić czoła nowej rzeczywistości, która jednak dała mi dużo pozytywów i radości.

Czytaj dalej

Jak dogadać się z dwulatkiem?

Dogadać się z dwulatkiem to niezła sztuka. Dziecko usilnie chce coś powiedzieć, ale nie zawsze wychodzi z tego zrozumiały dla nas komunikat. Słówka są jeszcze niezgrabne, nie do końca poprawne, czasem jest to tylko zlepek jakichś dźwięków. Często tylko członkowie rodziny potrafią zrozumieć, co chodzi po głowie takiemu maluchowi. Jednak czasami i to nie pomaga, co prowadzi do dużych nieporozumień.

Czytaj dalej

Trudne poranki zmęczonej matki

Odkąd pamiętam, trudne poranki były moją domeną. Nigdy nie lubiłam wstawać rano i chyba nigdy nie polubię, choć posiadanie dzieci wymusiło na mnie zmianę stylu życia. Czy chcę czy nie, muszę wstać i już. Szkoła nie poczeka aż się wyśpię, a dzieci ktoś musi do niej zawieźć. Tak więc od 10 lat chodzę na wpół nieprzytomna, chronicznie przemęczona, a poranki to najgorszy moment w ciągu dnia.

Czytaj dalej