Jakieś dwa tygodnie temu zapodział się gdzieś kluczyk do auta służbowego mojego męża. Klnąc na czym świat stoi i nie mając większego wyboru, wziął nasz stary samochód i wyjechał na tydzień. Poza stratą pieniędzy na…

Czytaj dalej

Bez samochodu jak bez ręki – czasem naprawdę trudno jest funkcjonować. Jak się ma mało czasu i dużo maneli, łącznie z dziećmi, to jest jak znalazł. Gorzej jak coś się stanie – awaria, stłuczka, dziurawa…

Czytaj dalej

Od jakiegoś czasu w moim samochodzie wisiała osłona od silnika. Starałam się nie jeździć tym samochodem, bo miałam wrażenie, że przy każdym wjechaniu na krawężnik, w dziurę lub na spowalniacz osłona coraz bardziej się odrywa.…

Czytaj dalej