Grypa żołądkowa, czyli lecieć do dzieci czy do toalety

0 78

Traktorki dla dzieci, zabawki rolnicze. Traktorki Rolly Toys. Brykacze.pl - sklep z zabawkami.

Mam wrażenie, że grypa żołądkowa to nieodłączny element ubarwiający szarość dnia powszedniego jesienno – zimowego. Zwykle dzieciaki przynoszą tą niewątpliwie “oczekiwaną” przez nas przypadłość na jesień, ale tym razem jakoś się uchowaliśmy, by znienacka paść ofiarą rozstroju żołądkowo – jelitowego późną zimą. 

Pomór zaczął się od średniego, który wymiotował całą noc, a potem najstarszego dopadła biegunka. Później mieliśmy jeden dzień przerwy i padł pokotem w czasie pracy mój mąż (akurat był właściciel firmy, współczuję!), a na wieczór ja. Pawie fruwały w lewo i w prawo, dupę urywało, żołądek się skręcał, a w kiszkach się przelewało jakby ktoś robił kolonoskopię. Tragedia!

Z tego wszystkiego pół biedy jak chorują dzieci. Przecież są rodzice, którzy troskliwie się nimi zajmą. Lecą w środku nocy z miską i herbatką z kopru włoskiego. Zmieniają obrzyganą pościel bez odruchu wymiotnego. Pilnują diety bananowo – ryżowej, podadzą coś na gorączkę i na drapanie w gardle

ziółka

Jednak kiedy jest na odwrót, to już gorzej! Skręcając się z bólu trzeba obrobić dzieci, na czworakach podawać jedzenie i położyć je spać między jedną wizytą w kibelku a drugą. Potem ewentualnie można sobie pochorować.

Na szczęście mnie dopadło na wieczór, ale mąż jeszcze nie przyjechał z pracy i byłam sama z trójką małych dzieci. Gdzieś koło 18.00 jak perszing wyrwałam do toalety, gdzie prawie wyzionęłam ducha, a tu słyszę zza drzwi:

– Mamo!!!! Mały wlazł na stół!!!! (co jeszcze potrafi mój mały synek pisze tu)

No i co ja mam zrobić? Ratować siebie czy moje dziecko?

– To go ściągnijcie!!!! – drę się przez drzwi.
– Ale on cały czas wchodzi!!!

O Boże, no i co, trzeba szybko sprawę załatwić i biec, bo jeszcze mały spadnie z tego stołu!

No, niestety, dla dzieci nie ma świętości, matka musi być do dyspozycji w każdej chwili, co tam jakaś grypa żołądkowa!

ziółka

Od razu przypomina mi się podobna historia z biegunką z tamtego roku. Na budowie poczułam się źle i postanowiłam wrócić do starego mieszkania. Po drodze pędziłam już jak Kubica i omijałam osiedlowe hopki prawie jak na WRC, żeby zdążyć przed nadciągającą katastrofą. Jeszcze miałam ostatnie 500 m, a tu prawie KRET WYSTAWIŁ OCZY!!! Oczami wyobraźni widziałam jak parkuję na ręcznym w zatoczkę i już jestem na toalecie, ale rzeczywistość nie była aż tak łaskawa; brama otwierała się jak internet 10 lat temu, a z miejsca parkingowego miałam jeszcze kawałek do przebiegnięcia. W drzwiach minęłam się z nianią, która leciała na autobus, a ja nareszcie dobiegam do celu!

Chwilo trwaj! ….czysta i błyszcząca, nie zmącona krzykiem…. ni kurzem…. zamknięta w doskonałości tak nieskończonej, jak perł….

Mamo, zobacz jaki dyplomik dostałem! – otworzyły się drzwi i stanął w nich średni syn dumnie pokazując dowód uznania za udział w jakimś konkursie.
– Synku, zostaw mnie, proszę, później zobaczę – wydusiłam ledwie żywa.

W tej samej chwili dzwoni telefon, tym razem najstarszy syn. Można sobie w łeb strzelić!

– Mamo, a mogę wrócić sam?
– Teraz? Przecież masz szachy!
– Ale mamoooo… szachy…? – w słuchawce słyszę jęczenie, a w tle rozdzierający płacz Maluszka, który przewrócił się i stuknął głową o podłogę/ uderzył się głową o ławę/ przeturlał się plecami na zabawkę/ AKURAT, kuźwa, teraz!

– Tak, za godzinę masz szachy…. – Boże!!!! Mały płacze, a ja tu udupiona jestem! – Pomóż tam Małemu, bo płacze!!!! – krzyczę do średniego syna i wracam do rozmowy telefonicznej – …. Co? Nie wiem, DOBRA, wracaj, pa!!

Płacz…
Większy płacz….
Mega płacz…..
Niech to szlag!!! Już!!! Lecę!!!! Resztę zrobię, jak mały pójdzie spać!

I miej tu dzieci i biegunkę, no nie składa się.

O podobnych urokach macierzyństwa piszę w tekście “Być mamą, czyli jak macierzyństwo wygląda naprawdę”, gdzie trochę odczarowałam czar i lukier płynący z telewizyjnych reklam. No cóż, prawdziwa rzeczywistość nie nadaje się do pokazania!

Może ci się również spodobać

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.