Interpretacja wiersza “Rękawiczka”

2 112

Traktorki dla dzieci, zabawki rolnicze. Traktorki Rolly Toys. Brykacze.pl - sklep z zabawkami.

Mamo, a co to znaczy “wzniosły krążył ganek?” – Zapytał mnie mój syn przy okazji nauki recytacji wiersza “Rękawiczka”. 
Prawdę mówiąc, wpadłam w konsternację. Nie pokazując jednak mojej niekompetencji w tym zakresie, zagłębiłam się w treść tej ballady próbując wytłumaczyć sens tych słów:

– Eeee… hm… – zaglądam w tekst – …no wiesz, chodzi o to, że… że… – wzrok mój wzniosły krążył po suficie – …Wykuj to na pamięć!

“Rękawiczka” to ballada romantyczna napisana przez Fryderyka Schillera. Oto znajdujemy się w średniowiecznym zamku, gdzie rycerze i ich damy zażywali rozrywki w postaci igrzysk z udziałem lwów, tygrysów i lampartów. Wiersz ma puentę, kończy się zaskakująco, ponieważ jedna z dam prowokuje zakochanego w niej Emroda do śmiałego skoczenia między lwy, gdzie “przypadkiem” spadła jej tytułowa rękawiczka. Emrod nie waha się, wykazuje się odwagą, ale odchodzi zdegustowany, że dziewczyna naraziła go na utratę życia z powodu rękawiczki.

Postanowiłam dla zrozumienia tematu jeszcze raz przeczytać pierwszą zwrotkę:

Chcąc być widzem dzikich bojów,

Już u zwierzyńca podwojów

Król zasiada.

Przy nim książęta i panowie Rada,

A gdzie wzniosły krążył ganek,

Rycerze obok kochanek.

Rycerze obok kochanek! Jezusie! A jak moje dziecko zapyta kto to jest kochanka? To co ja mam mu powiedzieć? W zasadzie prosto, pomagam sobie jak umiem, jak sama nazwa wskazuje, jest to osoba, którą się kocha. I kropka. Bez zbędnych szczegółów, które moje dziecko być może nie pojmie w zawiłościach obyczajowo – społecznych.

Dalej mamy:

Król skinął palcem, zaczęto igrzysko,

Spadły wrzeciądze; ogromne lwisko

Zwolna się toczy,

Podnosi czoło,

Milczkiem obraca oczy

Wokoło,

I ziewy rozdarł straszliwie,

I kudły zatrząsł na grzywie,

I wyciągnął cielska brzemię,

I obalił się na ziemię.

Na szczęście słowo “wrzeciądze” jest przetłumaczone na język polski i oznacza narzędzie do zamykania drzwi od wewnątrz. Niestety mój syn z uporem maniaka recytuje “rzecionce”. “Rzecionce”, “dopadła” zamiast “opadła” i “dookoła” zamiast “dokoła”. Ale nie poprawiam go na razie, w ogóle jestem szczęśliwa, że się uczy, bo z tym to różnie u nas bywa (o tym możecie przeczytać tu). Wiersz jest dość długi, trudny ze względu na te słowa i zajmuje nam to już trzeci dzień. Na koniec, kiedy umie już na pamięć wszystkie zwrotki, uczymy się recytować i poprawnie wymawiać niektóre wyrazy. Tymczasem:

– Mamo, a dlaczego tu jest “cisze”?

O szlag… znowu coś? Zaglądam do wiersza:

Wtem lew podniósł łeb do góry,

Zagrzmiał – i znowu cisze –

A dzicz z krwawymi pazury

Obiega… za mordem dysze.

Dysząc na stronie przylega.

Czytam trzy razy, bo nie kapuję, co to jest za zagwozdka z tym “cisze”. Ale w końcu się orientuję. Ma się rymować z “dysze” i dlatego zamiast “cisza” jest “cisze”! Tłumaczę, ale syn nie rozumie, dlaczego jest tak dziwnie poprzekręcane. Przecież można by było po prostu napisać “i znowu cisza” i byłoby bardziej zrozumiale. No ale nie byłoby rymu i w tym cały ambaras.

Zastanawiam się dlaczego akurat taki wiersz został zaproponowany dzieciom w czwartej klasie. Czy to chodzi o poznanie obyczajów rycerskich, tak jak jest to we wprowadzeniu, zaznajomienie się z nie zawsze prostym językiem poezji, czy też po prostu ćwiczenie recytacji. Dziecko musi tu uważnie przeczytać tekst, bo zdanie nagle kończy się w środku wersu i trzeba to koniecznie zaznaczyć, a nie mówić ciurkiem jak leci:

Król skinął palcem, zaczęto igrzysko,

Spadły wrzeciądze; ogromne lwisko

Zwolna się toczy…

No i taki mamy kwiatek. Klasa czwarta. A ja dalej nie wiem, co to znaczy “wzniosły krążył ganek”. Chociaż… Jak tak leżałam po ostatniej imprezie, wypiwszy kilka kieliszków wina za dużo, i jak włączyły mi się helikoptery, a sufit zaczął wirować, to też bym mogła powiedzieć, że “wzniosły krążył nade mną ganek”… A nadobna Joanna, czyli ja, milczkiem obraca oczy i wydawszy ziewy straszliwe, wyciągając cielska brzemię obaliła się na łóżko. Ale tego przecież nie powiem swojemu synowi…

Może ci się również spodobać
2 Komentarze
  1. Buba mówi

    O matko! W 4 klasie? Na pamięć? Po co?

    1. Joanna - Dom na głowie mówi

      No widać taki program. Akurat uczenie na pamięć to ok, ale mogli znaleźć inny wiersz.

Zostaw odpowiedź

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.