Kiedy z dziećmi zaczyna być łatwiej? Jeśli w ogóle…

Kiedy z dziećmi zaczyna być łatwiej? A jest w ogóle tak? Żarty jakieś, powiecie. Ale z mojego punktu widzenia, im dzieci starsze (pewnie do momentu dojrzewania) jest łatwiej o niebo i cały kosmos! Uświadomiłam sobie to ostatnio, kiedy dowiedzieliśmy się, że moja siostra jest w ciąży. Zapytałam wtedy męża, czy chciałby mieć jeszcze jedno takie malutkie, słodkie, różowe dzieciątko. Skrzywił się i machnął ręką, jakby chciał odgonić złe wspomnienie. Doskonale go rozumiem, bo choć małe dzieci są cudne i kochane, to i tak zdecydowanie wolę starsze. Po tym, co przeżyłam, kiedy chłopcy byli mali, musiało być lepiej…

Czytaj dalej