Dom na głowie
Blog o rodzicielstwie, podróżach, książkach i łatwej kuchni

Sprawdzone zabawki dla 5 i 6-latka

116

Mój syn, który teraz ma 5 i pół roku wszedł w nową fazę rozwoju. Teraz interesują go gry, łamigłówki, literki i liczenie. Choć to już poważny przedszkolak, który umie rozwiązać proste zadania logiczne, nadal jednak bawi się dużymi klockami, uwielbia samochody straży pożarnej i policji, a także kolejki. Wybór różnych zestawów ma spory, ale zaprezentuję Wam sprawdzone zabawki dla 5 i 6 – latka. Wszystkie przetestowaliśmy, więc mogę je spokojnie polecić.

Przez rok trochę się zmieniło w rozwoju mojego dziecka. Nadal lubi zabawki konstrukcyjne, o których pisałam w tym wpisie, ale pojawiły się też nowe zainteresowania. Mój mały chłopczyk zaczął interesować się literami, sylabami, liczeniem i różnego rodzaju łamigłówkami. Na lekcjach angielskiego w przedszkolu nauczył się podstawowych słówek, które przypominamy sobie używając różnych pomocy edukacyjnych. Poza tym zaczął jeździć na dużym rowerze, więc pewnie od wiosny będziemy wyjeżdżać na większe wycieczki już nie z przyczepką, którą dotąd ciągnęliśmy nasze najmłodsze dziecko.

W związku z powyższym ściągnęłam ze strychu trochę poważniejszych zabawek, puzzli z większą ilością elementów i zestawów edukacyjnych, które wykorzystujemy do rozwijania różnych umiejętności. Siadamy sobie zwykle wieczorami i rozwiązujemy rebusy, gramy w różne gry, piszemy literki. To taki nasz wspólny czas, oprócz czytania bajeczek, który spędzamy na wspólnej zabawie.

Z tego wszystkiego powstało to zestawienie. Przedstawię Wam w nim zabawki, którymi bawi się mój syn.

Sprawdzone zabawki dla 6-latka

Klocki

Klocki to numer jeden w zestawieniu ulubionych zabawek mojego najmłodszego syna. Większość wolnego czasu bawi się Duplo. Są to duże klocki przeznaczone dla dzieci do lat 5, ale nie przeszkadza mu to bawić się nimi wciąż jeszcze i prawdę mówiąc w ogóle nie interesują go małe elementy. Ostatnio też wpadły mi w ręce klocki polskiej marki Blocki i jestem pod ich wrażeniem. Są kompatybilne z klockami, które mamy, dobre jakościowo i w super cenie, która jest przynajmniej połowę mniejsza niż trzeba byłoby zapłacić za wiodącą markę. Do tego mają piękne kolory i lekko się składają, w odróżnieniu od klocków chińskich produkcji. Właściwie są trudne do odróżnienia. Klocki Blocki kupicie w wersji 3+ (duże elementy) i 6+ lat (małe elementy), a także dla dziewczynek (w kolorze różowym) i dla chłopców (wojsko, samochody, kosmos i in.).

Gry

Coraz fajniej gra się z moim maluchem w różne gry. Oczywiście muszą być dopasowane do jego wieku, ale zawsze zabawa jest świetna. Mały umie przegrywać i cieszyć się z wygranej – uwielbiam te nasze współzawodnictwo, choć przecież często daję mu wygrać. Gry, które wypróbowaliśmy i mogę polecić, bo jestem nimi zachwycona, to produkty Granna. Z Granną współpracuję od paru lat i ich oferta zawsze mnie porywa. Gry są świetnie wykonane, kolorowe, atrakcyjne graficznie i mają ciekawe motywy przewodnie. Jeśli potrzebuję chwili dla siebie wyciągamy gry z serii Smart Games, którymi można bawić się w pojedynkę. Pisałam już o nich w tym wpisie, ale teraz o tyle jest różnica, że mój syn więcej rozumie i potrafi rozwiązać logiczne łamigłówki sam. Daje sobie też radę z zadaniami, które są przedstawione w formie graficznej, co dla mnie jest wybawieniem, bo nie muszę już z nim siedzieć i tłumaczyć o co chodzi. Polecam Wam grę Trzy Świnki i Kamelot, które uczą rozwiązywania problemów i logicznego myślenia, a kiedy przejdzie ochota na grę, można się nimi pobawić. Trzy Świnki są grą dla młodszych dzieci, ale zadania są łatwiejsze i trudniejsze, i sześciolatek też znajdzie tu wyzwania na miarę swoich możliwości. Kamelot to zadania w czterech stopniach trudności. Powiem szczerze, że sama miałam problem, żeby niektóre rozwiązać.

Z nowości, które proponuje wydawnictwo jest gra “Ale cyrk” przeznaczona już dla troszkę starszych dzieci. Zadaniem graczy jest zaprezentowanie skomplikowanych układów akrobatycznych. Aby tego dokonać, muszą oni układać drewniane klocki z postaciami akrobatów jeden na drugim. Każdy z układów jest zapisany na kartach. Zmysł równowagi i precyzja ruchów są w cyrku na wagę złota, nie możemy więc strącić wieży akrobatów. Kto pierwszy wykona 7 niepowtarzalnych układów, ten wygra rozgrywkę!

“Ale cyrk” to zdecydowanie gra rodzinna. Jest interesująca i angażująca i dla małych, i dla starszych. Z przyjemnością grałam w Cyrk z resztą moich dzieci i naprawdę nie nudziłam się. Pełno było śmiechu, trochę napięcia przy przenoszeniu ułożonych wież, bólu głowy od wymyślania kolejnych ruchów. Jeśli chodzi o dzieci, to mój najmłodszy rwał się do gry, ale nie do końca ją rozumiał. Nie zna jeszcze liczb, a to konieczność, żeby ułożyć prawidłowo akrobatów. Bez pomocy się nie obejdzie, choć to też dobra okazja, żeby wesprzeć dziecko i pokazywać mu liczby, możliwe kombinacje ruchów, strategię. Mój syn nie pozwalał sobie pomóc i wszystkim przeszkadzał, więc ostatecznie graliśmy bez niego, lecz jeszcze chwila i będzie gotowy na zabawę. A ta jest przednia!

Polecam Wam również grę “Czy wiesz, jaki to zwierz?” firmy Alexander, która również ma bogatą ofertę edukacyjną dla dzieci. Gra składa się z planszy z różnymi zwierzętami i z kafelków przedstawiających fragmenty tych zwierząt. Kiedy staniesz na polu oznaczonym zebrą czy lwem musisz znaleźć pośród rozrzuconych kafelków fragmenty tych zwierząt. Oprócz ćwiczenia spostrzegawczości, jest to też dobra okazja, żeby poznać nazwy różnych zwierząt i porozmawiać na temat ich umaszczenia czy charakterystycznych cech. Gramy w tą grę często i zawsze mamy świetną zabawę.

Podobny motyw znajduje się w grze “Zwierzaki Bystrzaki” od Kapitana Nauki. Zabawa polega na wypatrzeniu w gąszczu lasu przystrojonych w fantazyjne wzory zwierzaków. Nie jest to takie proste, bo detale potrafią zmylić nawet najbardziej wytrawnego gracza! Zwierzaki zaskakują ferią barw i wzorów, brakuje tylko porządnej planszy, która mogłaby być wykonana z grubej tektury. Poza tym mój syn wkręcił się w grę i graliśmy w nią aż do znudzenia. Fantazyjne karty i poszukiwanie zaginionych zwierząt bardzo mu się spodobało.

Drukarka 3D Bunchems

Drukarka Bunchems to zabawka, którą mój syn otrzymał pod choinkę rok temu, ale dopiero teraz do niej dorósł. Wyciąga ją raz po raz i drukuje różnokolorowe zwierzaki czy postacie powstałe z rzepów. Drukarką “wyciska się” kolejne warstwy, które na koniec tworzą motyla, piłkarza czy inne “wydruki”. Do zestawu dołączona jest instrukcja, która pokazuje jak układać rzepy na foremce, aby wyszły z tego pożądane wzory. Rzepy można kupić w różnej formie, są też dostępne bez drukarki (sprawdź).

Puzzle

5-6 lat to czas na poważniejsze puzzle. Więcej elementów, bardziej skomplikowane obrazy, ale nie tylko! Z oferty różnych firm wygrzebałam bardzo ciekawe puzzle, które przedstawiają mapę Polski. Ale nie jest to zwykła mapa, tylko z obrazkami przedstawiającymi atrakcje danego regionu. Dzięki temu można w prosty sposób przedstawić dziecku różne miejsca, z których możemy być dumni lub którymi się wyróżniamy (bo jest nawet Chrystus ze Świebodzina).

Druga ciekawą propozycją są puzzle obserwacyjne. Oprócz tego, że trzeba ułożyć dość skomplikowany obraz, to w tym gąszczu różnych elementów trzeba znaleźć wybrane przedmioty, które umieszczone zostały na marginesie. Puzzle składają się ze 104 elementów i są przeznaczone dla dzieci powyżej 6 roku życia. Niemniej mój syn, mając rok mniej, spokojnie sobie radził z układanką.

Klocki magnetyczne

Klocki magnetyczne to nasze odkrycie z tamtego roku, które postanowiliśmy powiększyć o kolejny zestaw. Mamy zestaw marki Magnetic Magnet, ale dość znane są również Geomag, choć bardziej zaawansowane moim zdaniem (są zestawy dla różnych grup wiekowych). To zależy od zestawu, ale większość łączy się za pomocą kulek, a ja chciałam uniknąć drobnych elementów, które w każdej chwili mogą łatwo się zagubić i kupiłam klocki, które mają całe boki magnetyczne. Jednak co by nie mówić, myślę, że Geomagi są wykonane lepiej (w Szwajcarii, za czym idzie niestety wyższa cena), mają bogatsze zestawy i dostosowane do różnych grup wiekowych, tak, że nawet starsze dzieci mogą układać z tych klocków różne konstrukcje. Natomiast Magnetic Magnets są bajecznie kolorowe i mają gotowe elementy: okna, trójkąty, kwadraty, kółka i inne, z których można składać różne konstrukcje sugerowane przez dany zestaw.

Zabawki edukacyjne

Dużą ofertę zestawów edukacyjnych ma Kapitan Nauka. Współpracuję z tą marką od dłuższego czasu i przetestowaliśmy już różne produkty. Większość się sprawdziła, a mój syn często do nich wraca. Ponieważ ma problemy z koncentracją i trochę wymaga popracowania nad pewnymi umiejętnościami, które już powinien mieć, często pracujemy z Kapitanem. Dużo zestawów ma suchościeralny mazak i dzięki temu zadania czy literki można pisać na załączonych planszach wielokrotnie. Wypróbowaliśmy również kilka zestawów z serii “100 zabaw z…”, do których wracamy często, szczególnie podczas podróży. Ostatnio hitem było “100 zabaw z Koparką Barbarką”. Ale bawiliśmy się tez z kangurem Arturem (tematem były podróże) i piłką nożną (czyli wszystkie łamigłówki z piłką, piłkarzami i boiskiem). Suchościeralny mazak umożliwia wielokrotną zabawę, wystarczy tylko zmazać rozwiązania i bawić się od nowa. W zależności od zestawu, zadania są łatwiejsze i trudniejsze, na przykład z liczbami, dodawaniem czy odejmowaniem. Zwykle jest potrzebna pomoc dorosłego, aby przeczytał polecenie, no chyba że jest to labirynt, wtedy wiadomo o co chodzi!

Bardzo fajnym pomysłem okazały się też Bazgraki, czyli książeczki z graficznymi łamigłówkami dla przedszkolaków od 3 do 6 lat. Różnorodne ćwiczenia przygotowują do nauki pisania, rozwijają koncentrację i spostrzegawczość, a także ćwiczą pamięć wzrokową i orientację w przestrzeni. Oczywiście przerobiliśmy ćwiczenia z wielką przyjemnością i myślę, że jeszcze nie raz wrócimy do Bazgraków – umożliwi to mazak, który z łatwością można zmazać i ponownie cieszyć się łamigłówkami. Super zestaw na podróż, szkoda tylko, że otwiera się na 180 stopni – byłoby wygodniej, gdyby kartki można było przekręcić na drugą stronę, ale wtedy nie byłoby gdzie włożyć mazaka, który tu na pewno nie wypadnie, bo ma wygodne miejsce na zgięciu.

Z moim przedszkolakiem uczymy się też angielskiego. Mamy zestaw “Angielski dla przedszkolaka”, przeznaczony dla dzieci od 3 do 5 lat, ale dla mojego syna jest w sam raz, żeby poćwiczyć podstawowe zwroty i proste słówka. Niewiele więcej nauczył się w przedszkolu, a ja nie cisnę go zbyt mocno z nauką, raczej wolę uczyć go w trakcie zabawy. I ten zestaw spełnia swoje zadanie, bo znowu mamy tu zgadywanki, które uwielbia moje dziecko. Polecam nie tylko dla maluchów!

To nie wszystkie zabawki mojego syna, ale te wybiera najczęściej. Lubi też swój nowy drewniany warsztat, kolejkę, straż pożarną Strażaka Sama i drewniane warzywa i owoce, z których układa fantazyjne potrawy. Jednak prym wiodą klocki, gry i łamigłówki. Te, które Wam przedstawiłam powyżej, sprawdziły się u nas, więc polecam je jako pomysły na prezenty, gry rodzinne albo zabawki wspomagające rozwój umiejętności przydatnych w przedszkolu, a potem w szkole.