Wycieczka do lasu – odkrywanie tajemnic drzew

14

Głównym punktem naszej ostatniej wyprawy rowerowej była wycieczka do lasu – odkrywanie tajemnic drzew, szukanie leśnych skarbów, rozwiązywanie zagadek i quizów. Oczywiście, żeby nie było wątpliwości, ja nie jestem żadnym znawcą drzew, więc musiałam posłużyć się pomocą naukową. Zadanie pokazania dzieciom tajemnic lasu ułatwiła mi książka “O czym szumią drzewa” Petera Wohllebena. Dzięki niej nasza wyprawa była ciekawa i inspirująca nie tylko dla dzieci, ale dla mnie też.

Przed laty, w czasach mojego dzieciństwa, kontakt z lasem był bardziej naturalny niż teraz. Dla mnie to była po prostu rozrywka. Szukanie konwalii, strumyk, przy którym się bawiłam, zabawa w podchody, to były zajęcia, które stanowiły część spędzania wolnego czasu wspólnie z innymi dziećmi z podwórka. Zresztą, mieszkając na wsi, a potem w małym mieście, miałam łatwy dostęp do lasu i ogólnie do przyrody. Trochę inaczej rzecz ma się dzisiaj. 

Jak zainteresować dzieci lasem?


Zmieniła się rzeczywistość i my się zmieniliśmy. Widzimy zagrożenia, które czyhają na małe dzieci właściwie wszędzie i to jest normalne, dla mnie też. Moje dzieci nie biegają po lesie w wolnych chwilach bez mojej obecności. Nie bawią się samopas nad strumykiem i nie zrywają konwalii, które są przecież TRUJĄCE (ciekawe, czy moja mama to wiedziała haha)!!! Do najbliższego lasu trzeba zresztą się specjalnie wybrać. Jednak warto to robić, bo las działa stymulująco na nasze zmysły, koncentrację i łagodzenie stresu. Dla dzieci jest ponadto naturalnym placem zabaw, miejscem inspiracji i rozwoju aktywności fizycznej.

No, ale cóż z tego, gdy nasze latorośle ani myślą ruszyć się zza komputera? Dla nich las wcale nie jest atrakcyjny! To nuda, nic ciekawego, zero atrakcji. Właśnie to usłyszałam od moich synów. Na pomysł wycieczki nikt nie zareagował pozytywnie. Trochę byłam rozczarowana, ale jednocześnie nie potrafiłam zachęcić ich do leśnej wyprawy, bo zwyczajnie nic o lesie nie wiedziałam.

I w tym momencie na pomoc przyszło mi Wydawnictwo Otwarte, które przysłało mi książkę do recenzji, autorstwa wielkiego fascynata lasów i leśnika Petera Wohllebena, który tak napisał o drzewach, że nie mogliśmy się oderwać od lektury. W życiu nie pomyślałabym, że drzewa są tak ciekawe i tak bardzo przypominają w niektórych aspektach ludzi. One nie rosną ot tak, po prostu, jak dotąd myślałam, one się komunikują, mają rodziny, rozmawiają ze sobą i mają różne problemy!

 

Dlaczego książka “O czym szumią drzewa” jest taka fajna?


Biorąc książkę “O czym szumią drzewa” (kupicie ją tu) pod pachę, wybraliśmy się na wycieczkę rowerową. Rowery to akurat moje dzieci lubią, łatwo więc mi było połączyć jedno z drugim. Do miejsca, gdzie miał być start naszej wyprawy, mieliśmy jakieś 90 km, więc po drodze postanowiłam trochę zainteresować chłopaków nie czym innym, jak drzewami!

Książka jest bardzo fajnie napisana (zobacz tu). Już sam tytuł każdego z rozdziałów zachęca do przeczytania, bo wydaje się nieprawdopodobny. Czy drzewa mają dzieci? Czy potrafią wywołać deszcz? Czy mają internet? Na hasło internet moje dzieci ożywiły się od razu, więc pociągnęłam temat. Zresztą autor wyszedł mi naprzeciw i ułatwił zadanie, bo w każdym rozdziale są zagadki, na które można odpowiedzieć zaznajamiając się trochę z wiedzą z książki, a trochę myśląc logicznie. Prym w odpowiadaniu na pytania wiódł mój najstarszy syn, a wtórował mu ambitny tata, który jednak, pomimo jego życiowej mądrości i niewątpliwej inteligencji, nie zawsze miał rację. Na szczęście błędne odpowiedzi mogłam szybko skorygować i wymyślać kolejne zagadki. Zabawa była przednia i wstępnie przygotowani z wiadomości o lesie dojechaliśmy do celu.

Wycieczka do lasu – odkrywanie tajemnic drzew


Na spacer po lesie namówiłam najstarszego i najmłodszego syna. Średni z tatą przygotowywali w tym czasie piknik na pobliskiej polance. A my ruszyliśmy w fascynujący świat drzew. Ponieważ chłopcy już troszkę wiedzieli o drzewach, mogli teraz organoleptycznie sprawdzić swoje wiadomości. Szukali różnych kształtów liści, drzew liściastych i iglastych, leśnego przedszkola, drzewnych przyjaciół i grzybów odpowiedzialnych za przesyłanie wiadomości pomiędzy drzewami. Ale las to przecież nie tylko drzewa. Mamy tu robaki, ptaki i inne zwierzęta zwierzęta, gniazda, norki i dziuple, kukanie, pohukiwanie i ćwierkanie – wystarczy dobrze się rozejrzeć wokoło i nadstawić ucha. Jednym słowem, dzieje się, że hoho!

Dla kogo taka wycieczka?


Myślę, że najwdzięczniejszymi słuchaczami, zainteresowanymi tematem będą przedszkolaki i niewiele starsze dzieci, ale nie mogę powiedzieć, że mój pierworodny syn, lat 13, był znudzony. Nie! Też się wkręcił w zabawę, choć nie aż tak, jak Mały, dla którego las, dzięki tym wszystkim opowieściom, stał się trochę magicznym miejscem.

To też pomysł na spędzenie wolnego czasu dla całej rodziny. Sposób na pokazanie świata małym dzieciom, zaciekawienie ich przyrodą. Czytając taki podręcznik, mamy naprawdę łatwe zadanie. Wystarczy rozłożyć się na jakimś przewróconym drzewie, czytać i pokazywać dzieciom jak ciekawy jest las. Mamy wszystko pod ręką! Przewrócony pień, z którego można wyczytać ile ma lat, wystające konary, które utrzymują drzewo, ściółkę, pod którą toczy się akcja godna najbardziej wybrednej dziecięcej uwagi.

Jak się przygotować do leśnej wyprawy?


Moim zdaniem najlepiej najpierw zapoznać się z książką i wynotować najciekawsze informacje, a potem spisać pytania, na które dzieci będą mogły odpowiedzieć, mając w zasięgu wzroku gotowe rozwiązania. Poczytajcie o leśnym przedszkolu, a potem poproście o znalezienie takich właśnie drzewnych przedszkolaków. Pokażcie ilustrację liści i igieł i spróbujcie znaleźć je w lesie. Pokażcie kształty liści i opowiedzcie jak się nazywają drzewa, które je mają. A może warto stworzyć pierwszy zielnik? Albo wziąć lupę czy lornetkę? No i koniecznie plecak lub wiaderko na kilka skarbów!

Nie zapomnijcie też o preparacie na kleszcze!

Nasza wycieczka bardzo się udała i myślę, że jeszcze nie raz powtórzymy takie zwiedzanie lasu. Zostało trochę jeszcze do poczytania, więc będę miała kilka nowych zagadek na podorędziu! 

Czy Wasze dzieci chętnie chodzą do lasu? Macie jakieś inne sposoby na zachęcenie ich do odkrywania przyrody?