Co bloger musi wiedzieć, żeby zarobić na blogu?

Co bloger musi wiedzieć, żeby zarobić na blogu?

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z pisaniem w internecie, nie myślałam o tym, żeby zarobić na blogu. Nie miałam też pojęcia, co bloger musi wiedzieć, żeby ta pasja miała ręce i nogi. Postanowiłam jednak zabrać się za to z głową i kupiłam sobie stosowną książkę. Jednak, jak się okazało, było to tylko minimum, bo cała reszta to masa wiedzy z różnych obszarów, o których nie miałam dotąd pojęcia. 

 

Przez całe życie warto się uczyć


Zawsze uważałam, że warto się uczyć. I choć studia nie wciągnęły mnie zbytnio, nie mam o to do siebie pretensji, bo kierunek był wybitnie różny od moich zainteresowań. Nie wiem, co mnie pchnęło z ramiona ekonomii, może brak pomysłu na samą siebie. Jednak czasy się zmieniły i spójny z moimi umiejętnościami kierunek, który z mojego wtedy punktu widzenia nie przyniósłby ze sobą satysfakcjonującej pracy, obecnie otworzyłby mi drzwi do niejednej firmy. 

Z czasem największą wiedzą stała się praktyka zdobyta w pracy. Do tego liczne szkolenia, kursy i dwa podyplomowe kierunki zgodne z moimi zainteresowaniami i ścieżką kariery. Dziś mam wielki apetyt na wiedzę, bo zakres tematów, które mnie interesują jest bardzo szeroki. Swój blog traktuję prawie jak etat, bo tyle on wymaga pracy. Stąd social media, fotografia, grafika komputerowa, copywriting, content marketing to dziedziny, które zgłębiam na bieżąco, śledzę najnowsze trendy, czytam specjalistyczne blogi i artykuły. Jednak czasem brakuje merytorycznej wiedzy i niektóre rzeczy robię po omacku. 

 

SEO i Google Analytics, czyli co prawdziwy bloger musi wiedzieć


Kiedy otrzymałam maila z zaproszeniem na szkolenie dla blogerów, ucieszyłam się, bo była to okazja do zdobycia nowych wiadomości. Szkolenie zorganizował dom mediowy ZenithOptimedia, a konkretnie wchodzące w jego skład agencja SEO Performics i Newcast. Potraktowałam to jako możliwość poszerzenia znajomości tematu i, co ważne w blogosferze, zawarcia nowych, cennych kontaktów. 

Wstałam więc bladym świtem, wpakowałam się do pociągu relacji Wrocław – Warszawa, by za cztery godziny stanąć własną nogą w słynnym skądinąd Mordorze*. Okoliczności dla mnie cokolwiek nowe, choć w podążaniu za wiedzą wielopiętrowe szklane biurowce nie zdeprymowały mnie zbytnio  i niespeszona zapukałam do drzwi agencji. 

Tematem szkolenia Performance Content było SEO, czyli jak poprawić pozycję bloga w Google – temat, który zgłębiam trochę po omacku – oraz Google Analytics, którego też cały czas się uczę. Oba te tematy, przekazane w jasny i zrozumiały sposób, wchłonęłam jak gąbka wodę. Jak działa wyszukiwarka organiczna, jakie dobrać słowa kluczowe i w jaki sposób dotrzeć do odbiorcy – to wiedza, którą porządny bloger musi mieć w jednym paluszku. Do tego warto umieć wyciągać wnioski ze statystyk, analizować ruch na blogu i generować raporty z Google Analytics.  

Jak zarobić na blogu?

Dlaczego to jest takie ważne? Pisząc poszczególne wpisy na początku mojej przygody z blogowaniem miałam niedosyt, kiedy mało lub nikt tego nie czytał. Postanowiłam to zmienić i postarać się o większą ilość odbiorców. W końcu w każdy post wkładam mnóstwo czasu, próbuję dobrać odpowiednie słowa, napisać ciekawą historię i cieszy mnie, kiedy widzę, że temat chwycił. Rozbawił, był dobrą poradą lub wzbudził emocje. Dlatego im więcej jest użytkowników na mojej stronie, tym mnie to bardziej zachęca do pracy. 

 

Czy można zarobić na blogu?


W dzisiejszych czasach blogosfera to już bardzo prężna branża. Jest duża konkurencja i coraz trudniej się wybić. Niektórzy blogerzy mają większy zasięg niż niejedna gazeta. Niektórzy stają się celebrytami i zarabiają mnóstwo pieniędzy. Coraz więcej firm wyraża chęć współpracy z blogerami, uznając współpracę z nimi za bardzo efektywną i dającą świetne wyniki w postaci dotarcia z opiniotwórczym wpisem do szerokiego kręgu odbiorców. Można powiedzieć, że bloger to nie tylko pasjonat, niestrudzenie piszący swoje artykuły na różne tematy. To również źródło rozrywki, wiedzy, a także opinii, z której coraz chętniej korzystamy. To już zawód, który zyskuje na znaczeniu. 

Zważając na powyższe, bardzo cenne okazały się porady z ostatniej części szkolenia dotyczące budowania ciekawych treści w internecie oraz współpracy z agencjami i firmami. Takie przykłady “z życia” i doświadczenie osób, pracujących na co dzień z blogerami i firmami reklamującymi się tymi kanałami, są bezcenne i czasem zmieniają sposób działania i punkt widzenia. Dla mnie były to ważne informacje, bo mam jeszcze małe doświadczenie we współpracy reklamowej. 

 

Znajomości i kontakty


Dotąd nie skupiałam się na budowaniu kontaktów w blogosferze. Niestety. Są one niezbędne do zaistnienia, wzajemnej promocji, wymianie wiedzy. Bloger bez kontaktów ma dużo trudniej. Dlatego z przyjemnością nawiązałam nowe znajomości i poznałam innych blogerów, których nie miałam przyjemności czytać. Wśród uczestniczek szkolenia znalazły się też matki trójki dzieci, więc ja – rodzicielka trójki synów – poczułam się jak w klubie. Pozdrawiam Esencję i Gulbaskę!

Jak zarobić na blogu?

Zwykle wyjazdy do Warszawy wiązały się ze spotkaniem w biurze zarządu. Zmordowana wielogodzinną podróżą musiałam wysiedzieć kolejne pięć godzin na zebraniu, a potem wracać w nocy, by rano zameldować się jak nowo narodzona w pracy. Tym razem do stolicy pojechałam z przyjemnością nie tylko dlatego, że pociągi teraz jadą szybciej. Oby więcej było takich szkoleń i spotkań! Myślę, że korzyści będą obopólne. 

*Mordor to drugie, po centrum Warszawy, największe zagłębie korporacji w Polsce. Codziennie do pracy dojeżdża tu 100 tys. osób. Efektem są gigantyczne korki i zatłoczona komunikacja miejska. Z tego powodu do dzielnicy tej przylgnęła nowa, nawiązująca do Tolkienowskiej krainy zła, nazwa Mordor.